Farma dyniowa, mutanty i przepis na kruche z kremem dyniowym.

Jesiennie mi dzisiaj. Tak pozytywnie, fajnie, ciepło jesiennie. Cosy mi dzisiaj jest i naprawdę mi przykro, ale żadne inne określenie tutaj nie pasuje. Cosy na w sobie melodię, która dzisiaj mnie otacza. Liście spadają z drzew jak w zwolnionym tempie, babie lato fruwa w powietrzu zaczepiając się co chwilę o na pół gołe gałęzie, mokry mech pachnie, grzyby pachną, dyniowa kawa pachnie... I chociaż wiem, że jeszcze nie raz tej jesieni zaklnę siarczyście pod nosem na widok pluchy za oknem, zatęsknię do lata i gołych łydek, to dzisiaj jest ok. Bardzo ok. Niech to trwa.

Masz gdzieś w pobliżu farmę dyń? Jeśli tak, to na co czekasz? Już, pakuj dzieciaki, pakuj męża, mamę i przyjaciółkę z jej dzieciarnią i dawajcie! Jeśli nie masz takiego miejsca blisko, to odpal internet, ewentualnie odpal swoich znajomych, i zrób mały research. Niech znajomi uruchomią swoich znajomych. Gwarantuję, że znajdziesz farmę dyń z prawdziwego zdarzenia, i nawet jeśli trzeba będzie do niej kawałek dojechać, to wiedz, że warto. Oprócz tego, że nie ma nic piękniejszego w październiku niż milionpięćset dyń zebranych na niewielkiej powierzchni, otoczonych grubą ścianą żółto- rdzawych drzew, to jeszcze dzieci się wyszaleją (a co a tym idzie- wieczorem padną jak muchy), a Ty zostaniesz na koniec obdarowana dwie dyniami- mutantami, z którymi nie będziesz wiedziała co zrobić. No i zdjęcia zrobisz zacne. Same plusy. A co! ;)

P.S. Szykuj się na serię pt. "co można ugotować z dyni", ewentualnie "do czego można wykorzystać dyniowe skorupy" ;) Także ten... ;)












Tyle z farmy. Dynie, dynie, jeszcze więcej dyń, jakiś zabłąkany zając, potem znowu dynie, i dynie, i dynie, i... Przysięgam, że po takim dniu widzi się dynie nawet jak się zamyka oczy ;)

Z dyniami to jest tak, że szczerze je uwielbiam, naprawdę. Nie wyobrażam sobie bez nich jesieni, tak samo jak nie wyobrażam sobie jej bez kolorowych liści, orzechów, kasztanów i bez babiego lata. Dynia musi być. Jednak zawsze traktowana była przeze mnie jako element dekoracyjny i nic więcej. Z lekkim zdziwieniem przysłuchiwałam się rozmowom moich koleżanek, które rozpływały się w zachwytach nad dyniową zupą, muffinami czy kawą... Kawa z dynią? O fuuu... - myślałam. Kilka razy robiłam podejścia do zupy dyniowej- klęska. Później próbowałam upiec ciasto- tragedia. Niedobre toto było, mdłe, mączyste siakieś takie... Stwierdziłam, że może po prostu nie nadaję się do tych wszystkich dyniowych ekscesów, trudno. Co roku jednak, jesienią właśnie, kiedy zewsząd atakują mnie dynie, na blogach królują dyniowe potrawy, a moja teściowa zaprawia dyniowe kosteczki, co by na zimę do obiadu były... kiedy najlepsza koleżanka Zu przynosi do szkoły dyniowe ciasteczka, a na farmie dyń dostaję dwa mutanty... to wtedy budzi się we mnie przekora jakaś, upór ośli i z determinacją, o jaką siebie nigdy nie podejrzewam, atakuję dyńkę wielkim jak maczeta nożem. Nie, że wściekłość oraz frustrację swoją na niej wyładowuję, nie, nie, ale stawiam sobie na punkt honoru oswojenie dyni. Tak! Właśnie tak!

Na pierwszy ogień poszła tarta z kremem dyniowym. Trochę ją zmodyfikowałam po swojemu, wiadomo, zamieniłam mąkę na ciut zdrowszą, wyrzuciłam cukier. Powiem Ci, że noooo... mmmm... jestem na dobrej drodze polubienia się z dynią ;)




KRUCHE CIASTO CYNAMONOWE  Z KREMEM DYNIOWYM



Na ciasto: 


350g mąki ryżowej
2 łyżeczki mielonego cynamonu
75g cukru trzcinowego
szczypta soli
2 stołowe łyżki oleju kokosowego
2 jajka

Zrób tak:


Mąkę i cynamon przesiej do miski. Dodaj szczyptę soli i cukier, wymieszaj, następnie dolej rozgrzany olej kokosowy. Jedno całe żółtko i jedno jajko zmieszaj razem. Palcami wetrzyj mąkę w olej, a kiedy zaczną powstawać grudki, dodaj jajko z żółtkiem. szybko zagnieć ciasto, uformuj kule i spłaszcz ją na gruby placek. Zawiń w folię i wstaw do lodówki na minimum 30 minut.

Na krem:


1/2kg dyni bez pestek i skóry
50ml miodu
200ml śmietany kokosowej (lub zwykłej kremówki)
łyżeczka cynamonu
łyżeczka imbiru
4 jajka
trochę oleju kokosowego do wysmarowania formy
ewentualnie bita śmietana do podania (u mnie ubita kokosowa)

Zrób tak:


Piekarnik nagrzej do 180 stopni. Ciasto cynamonowe rozwałkuj na okrągły placek o średnicy pok. 25cm. Przełóż ciasto do formy wysmarowanej olejem i dociśnij. Ponakłuwaj widelcem ciasto w kilku miejscach. Wstaw ciasto do piekarnika na 20 minut. W tym czasie nastaw garnek z lekko osoloną wodą. Dynię pokrój w kostkę, a kiedy woda się zagotuje, wrzuć do niej dynię. Gotuj ok. 20 minut. Odcedź i przełóż do miski. Dodaj miód i miksuj ręcznym blenderem na gładką masę. Dodaj śmietankę, cynamon i imbir. Jajka rozbij w osobnej misce, rozkłóć widelcem, po czym dodaj do masy dyniowej. Dokładnie wymieszaj całość. Krem wyłóż na ostudzone ciasto cynamonowe, po czym wstaw do piekarnika i piecz przez ok. 40 minut. Krem powinien się ściąć, a wierzch przyrumienić. Podawaj na zimno, najlepiej z bitą śmietaną.



32 komentarze:

  1. Uwielbiam tę farmę, cudownie fotogeniczna <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dynie mają coś takiego w sobie, że zawsze wychodzą ładnie na zdjęciach :)

      Usuń
  2. U mnie we wsi tez znalazla sie dynia gigant :) ps: fajny przepis ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda przepysznie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak cudownie jesiennie! Taką jesień to ja lubię ;) JR

    OdpowiedzUsuń
  5. A co to za farma? Bo ja zawsze chciałam na taką pojechać :o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mieszkam na Pomorzu? Jeśli tak, to napisz do mnie, podam Ci kilka namiarów na takie farmy :)

      Usuń
  6. Dynie to dla mnie symbol jesieni, chociaż nigdy nie miałam okazji być na farmie dyń, a bardzo bym chciała. To miejsce musi robić wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby nic takiego, ot po prostu bardzo dużo dyń, ale taka farma ma coś w sobie, jest przepiękna, zwłaszcza o tej porze roku :)

      Usuń
  7. Ja właśnie dostałam ogromne dynie i zastanawiam się co z nimi zrobić :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przede wszystkim ciasto z kremem dyniowym ;) wiadomka ;)

      Usuń
  8. Piękne zdjęcia! A przepis na kruche wykorzystam w najbliższy weekend:)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, mam nadzieję, że ciasto będzie smakować, daj znać :)

      Usuń
  9. Też uwielbiam dynie! Muszę wreszcie coś zrobić z posiadanych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dynie dopiero oswajam, mam nadzieję, że to początek fajnej przygody :)

      Usuń
  10. Piękne zdjęcia! Prawdziwe kolory jesieni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Uwielbiam taką jesienną kolorystykę :)

      Usuń
  11. Piękne zdjęcia z dyniami :) niestety nie kojarzę nigdzie w okolicy farmy dyń i przyznam szczerze sama nic dyniowego do tej pory nie miałam okazji spróbować, no może jedynie pestek ze sklepu. Musze koniecznie to nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pestki dyni bardzo lubię, przepisy dyniowe dopiero oswajam ;) Wpisz w google farma dyniowa i swoje miasto- coś na pewno wyskoczy w okolicy :)

      Usuń
  12. Od zawsze chciałam pojechać na taką farmę i zawsze coś! Ach miejsce magiczne ! To wygląda obłędnie !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nam tak się spodobało, że wpisujemy taki wyjazd na listę corocznych jesiennych "to do" :)

      Usuń
  13. Przepiękne zdjęcia! :)
    A na widok ciasta aż cieknie ślinka :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Anika Pietruszko | blog. , Blogger