listopada 02, 2017

duża różnica wieku między rodzeństwem- tak czy nie?

Jedynacy mają przekichane i już. Mówię Ci to ja, jedynaczka od lat 34 z hakiem. Wiem, że zaraz pewnie podniosą się głosy mam jedynaków albo samych jedynaków, że to bzdura, że co ja w ogóle tutaj gadam, że generalizuję, szufladkuję, przypinam łatki, wrzucam wszystkich do jednego wora i te de, ale ja i tak wiem swoje. Całe życie, odkąd tylko sięgam pamięcią, marzyłam o rodzeństwie- do tego stopnia, że byłam gotowa sobie to rodzeństwo wymyślić! Niektóre dzieci mają wyimaginowanego najlepszego przyjaciela, a ja miałam niewidzialnego starszego brata. Na każde Boże Narodzenie pisałam listy do pana Mikołaja Ś. z prośbą o rodzeństwo. Zresztą to było totalnie nieważne, młodsza siostra czy starszy brat, ważne żeby ktoś BYŁ. Na dodatek nie mam dużej rodziny, cioć, wujków, kuzynów, a kuzynek to już w ogóle nie mam. Ot, garsteczka ludzi, którzy utrzymują ze sobą kontakt raz na jakiś czas.




Zazdrościłam innym dzieciom rodzeństwa.



Jako małe dziecko, ale i później, kiedy byłam już nastolatką, z wielką zazdrością słuchałam narzekań moich koleżanek, że młodszy brat zniszczył obrazek, ukradł lalkę, urwał misiowi ucho, porysował podręcznik do matmy. Też tak chciałam złorzeczyć, a potem wziąć łobuza paskudnego za rękę i iść na podwórko poganiać za piłką. Albo bajkę obejrzeć razem. Ciastka ze słoja ukraść. Na wyprawę po lody Bambino do sklepu na rogu pójść. Albo cokolwiek... Dzisiaj, mimo że jestem dorosła i wymyślonego brata już nie mam, mam za to córki i męża, tęsknię za rodzeństwem tak samo mocno jak kiedyś. Taka siostra, z którą można powisieć na telefonie, kiedy świat wali się na głowę albo brat, który obije twarz komu trzeba, to skarb jest przecież. Tak myślę... Dlatego od zawsze, po prostu od zawsze, wiedziałam, że jeśli tylko będę miała dziecko, to zrobię wszystko, żeby nigdy przenigdy nie było jedynakiem. Moim marzeniem była trójeczka. Póki co jest dwójeczka, ale kto wie :) Planowałam, że pomiędzy moimi dziećmi nie będzie dużej różnicy wieku, góra 2-3 lata. Tak, żeby razem dorastały, razem się bawiły i miały swój własny świat. Wiesz, że mam dwie córki. Starsza ma 10 lat, młodsza nieco ponad 2 lata. Jak łatwo policzyć między nimi jest 8 lat różnicy. Myślę, że to bardzo duża różnica wieku. Wiadomo, zdarzają się i większe, ale dla mnie, która planowała to co planowała, to bardzo, bardzo dużo. Dlaczego więc jest 8 lat, a nie góra 3, tak jak miało być? Nie planowałam tego, tak po prostu wyszło. Życie zdecydowało, a ja nie miałam w tym przypadku nic do powiedzenia, ale o tym innym razem :)


Nie ma idealnej różnicy wieku między dziećmi.



Obserwując moje córki zastanawiam się czy w ogóle istnieje coś takiego jak idealna różnica wieku między rodzeństwem. Jedno jest pewne- pytanie o to, kiedy zaplanować pojawienie się drugiego potomka, często spędza sen z powiek rodzicom. Wiadomo, że każda mama i każdy tata chcieliby, żeby ich dzieci dogadywały się jak najlepiej, miały super silną więź i w przyszłości były dla siebie oparciem. Ja, przyznaję się, bardzo obawiałam się tego, że przez tak dużą różnicę wieku między moimi dziewczynami, nie uda im się złapać ze sobą dobrego kontaktu, a przez to będą wychowywały się jak dwie jedynaczki, każda w swoim osobnym świecie, z zupełnie różnymi potrzebami i podejściem do świata. I trochę tak jest, ale o tym za chwilę. Każda sytuacja na pewno ma swoje plusy i minusy. Ta również. O plusach i minusach małej różnicy wieku nie wiem nic, więc nic Ci o niej nie powiem, bo zdaję sobie sprawę, że moje o tym wyobrażenia to jedno, a życie to drugie. Opowiem Ci za to, jak to jest, kiedy między dziećmi jest 8 lat różnicy. Podwójną mamą dwóch uroczych dziewczynek, a raczej powinnam napisać dwóch uroczych diablic ;) , jestem od 2,5 roku. To były niesamowicie trudne, ale i piękne lata. Było mi dane, i jest nadal, obserwować z bliska rodzącą się więź między siostrami. Niesamowite. Czasami bardzo się boję, że zrobimy lub powiemy coś, co zakłóci powstawanie tej więzi. Ja i pan mąż... Wiesz, łatwo jest starsze dziecko obsadzić w roli małego-dorosłego i wymagać od niego, żeby dorosło już, natychmiast, w tej chwili, bo w domu pojawił się maluszek. Albo ciągle strofować i pouczać, zapominając, że 10-letnie dziecko to jednak jeszcze tylko dziecko. W wychowywaniu dwójki dzieci z taki dużą różnicą wieku trzeba wykazać się ogromną mądrością. Ciągle się tego uczymy. Moje córki są na zupełnie innym etapie rozwoju. Jedna uczy się chodzić, druga uczy się tabliczki mnożenia. Obie potrzebują czegoś innego, inne rzeczy je interesują. 


Plusy i minusy.



Nie ma opcji, żeby bawiły się razem tymi samymi zabawkami. Nie posadzisz dwulatki i dziesięciolatki przed telewizorem, żeby razem pooglądały tę wkurzającą dziewczynkę Dorę (taka dygresja- czy ta bajka Ciebie też tak irytuje jak mnie? ;) ), bo starsza szybko odpadnie i przełączy na coś innego. Starsza była jedynaczką przez 8 lat. Dla niej pojawienie się siostry to była ogromna rewolucja, niemal wywrócenie jej poukładanego świata do góry nogami. Do tej pory uwaga dorosłych była skupiona tylko na niej, teraz ta uwaga podzielona jest na dwie. O dziwo, Starsza nigdy nie przejawiała agresji w stosunku do siostry; jeśli już miała pretensje, to były one skierowane do nas, rodziców, a zwłaszcza do mnie. Bo to JA powinnam zrobić coś, żeby mieć dla niej więcej czasu; to MOJA wina, a nie Małej. Starsza chodzi do szkoły, więc musi odrabiać prace domowe, musi się uczyć i wysypiać, a nie oszukujmy się, przy niemowlaku, któremu zdarza się płakać nocami, zdrowy i twardy sen to luksus- dla wszystkich domowników. Tak duża różnica wieku między dziećmi spowodowała też, że dla mnie wszystko było nowe. Zapomniałam jak to jest być w ciąży, mieć mdłości, rodzić, przewijać noworodka i wstawać w nocy. Uczyłam się wszystkiego od nowa, co nie do końca mi się podobało, bo panikowałam tak samo albo i gorzej niż przy pierwszym dziecku ;) A plusy? Są, owszem, i jest całkiem sporo. 8 lat to tak długi czas, że zdążyłam odpocząć, zregenerować się po pierwszej ciąży, po nieprzespanych nocach, kupkach, zupkach, szczepieniach, bilansach i odparzeniach. Miałam czas, żeby zająć się sobą, swoją pracą, rozwojem. Ale również był czas na porandkowanie z panem mężem oraz zwyczajne codziennie poświęcenie 100% uwagi starszemu dziecku. Byłam na każdym jej przedstawieniu w przedszkolu, chodziłam z nią do lekarzy, na spacery czy po prostu oglądałyśmy razem bajki. Miała mnie po kokardkę. Ogromnym plusem jest również fakt, że Starsza jest już teraz dzieckiem samodzielnym, a co za tym idzie nie muszę przewijać dwóch pup i wycierać dwóch nosów, bo jedna pupa i jeden nos ogarniają się same. Dziesięciolatka już wiele potrafi zrozumieć, można z nią otwarcie, szczerze porozmawiać i sporo wytłumaczyć. To wielki luksus dla rodziców.


Poza tym... moje dziewczyny po prostu się bardzo kochają :) To widać gołym okiem już teraz. Młodsza piszczy z radości na widok starszej aż szyby w oknach drżą, naśladuje ją we wszystkim co ta robi, każdy wafelek dzieli na równe pół- dla siebie i dla starszej siostry, a starsza codziennie powtarza młodszej "bez ciebie bym nie żyła" :) Niech to trwa już zawsze.



44 komentarze:

  1. Ja też jestem jedynaczką, dlatego sama mam 3 dzieci. ;) Dla mnie różnica wieku między rodzeństwem nie znaczenia, ważne, żeby mieć brata lub siostrę, a nie być samemu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też chciałam mieć 3, ale raczej zostanę przy mojej dwójeczce :)

      Usuń
  2. Ja mam brata, sama natomiast mam jedno dziecko. Ze względu na zdrowie chyba niestety nie będę mogła mieć więcej dzieci. Ale jeśli lekarze pozwolą - z pewnością zdecyduję się na jeszcze jednego szkraba :) Jeśli się uda, to różnica będzie dosyć duża...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie trzymam kciuki, żeby udało się ogarnąć zdrowie :)

      Usuń
  3. Moja siostra jest starsza o 12 lat. Kiedyś się nie lubiłyśmy, bo musiała się mną opiekować, ale teraz się kochamy i przez tą znajomość ja jestem dojrzalsza a ona jakoś się nie starzeje ani charakterem ani wyglądem :) Nie mogłabym żyć bez rodzeństwa!
    Zapraszam do mnie: https://lukrecjjja.blogspot.com/ ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! Mam nadzieję, że moje dziewczyny też kiedyś nie będą mogły bez siebie żyć :)

      Usuń
  4. Cudownie poczytać, że Twoje dziewczyny tak dobrze się dogadują :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Między mną a bratem jest 16 lat różnicy. Kiedy byłam młodsza, opiekował się mną, ale wraz z biegiem czasu nasze drogi się rozeszły i teraz, jako dorośli, nie potrafimy się dogadać.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam też taką nadzieję, że dziewczyny będą się u mnie dogadywać. Jak na chwilę obecną jest dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  7. Między mną, a młodszymi braćmi jest kilkanaście lat różnicy. Nie wiem czy oni mieli z tym problem, ale ja nie. Wręcz przeciwnie.

    Nie mogę powiedzieć, że dzięki temu, że widziałem jak kąpać, karmić, przewijać itd. wiedziałem automatycznie, jak robić to wszystko później z moim własnym dzieckiem. W końcu między tymi wydarzeniami minęło kilkadziesiąt lat.
    Z całą świadomością mogę jednak stwierdzić, że obserwacja tego, jak należy opiekować się małym dzieckiem sprawiła, że gdy na świecie pojawiła się moja córka, byłem spokojniejszy. Wiedziałem jak podejść do różnych kwestii, i byłem pewniejszy, że dam radę. W tej kwestii posiadanie dużo młodszego rodzeństwa, było dla mnie bardzo pomocne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam koleżankę, która opiekowała się trójką sporo młodszego rodzeństwa. Dzisiaj jest najbardziej spokojną i wyluzowaną mamą, jaką znam. Coś w tym jest :)

      Usuń
  8. Miedzy twoimi dziewczynami jest taka sama roznica wieku jak miedzy moimi. Z tym ze my jestesmy na etapie kiedy starsza ma 13 lat a mlodsza 5. Z dogadywaniem sie jest roznie. Tymbardziej ze maja innych ojcow. Raz sie nienawidza a raz kochaja. Mam nadzieje ze kiedys zyc bez siebie nie beda mogly. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie jest taka sama sytuacja. Też mają innych ojców :) Póki co trwa sielanka, zobaczymy jak będzie później ;)

      Usuń
  9. U mnie między rodzeństwem jest 3,3,3(ja),2 lata różnicy i zawsze dzięki temu było wesoło. póki co swoich jeszcze nie mam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jedynak ma trochę gorzej, bo zazwyczaj czuje się samotny, ale potem w życiu różnie się układa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie odkąd tylko pamiętam brakowało i brakuje rodzeństwa.

      Usuń
  11. Bezcennym prezentem, który możemy dać swojemu dziecku jest wlasnie rodzeństwo.
    Dla mnie to niesamowita wartość. Sama Mam brata i wiem, że nigdy nie bede sama, bo mogę na niego liczyć niezależnie od sytiacji. Taką samą relację, komfort w życiu i wartość chciałam dać swoim dzieciom. Roznica wieku nie ma znaczenia, wazne, że jest brat bądź siostra ❤️

    OdpowiedzUsuń
  12. 8 lat to baardzo dużo. Ciekawe jak będą się dogadywać za np. 10 lat. Ja swojej siostry nienawidziłam jak byłam nastolatką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że u nas nienawiści nie będzie na żadnym etapie ;)

      Usuń
  13. Moja córka niestety jest jedynaczką i przykro mi z tego powodu :( Marzy o rodzeństwie, ale nie moge jej go dać! Mąż jest jedynakiem, ja mam siostrę, z rodzeństwem zawsze łatwiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja mama też zawsze powtarza, że jest jej bardzo źle, bo nie mogła dać mi rodzeństwa. Jako dorosła osoba wiem, że najważniejsze jest spokojne dzieciństwo i kochający rodzice, i doceniam to co miałam.

      Usuń
  14. Kiedy urodziła sie moja pierwsza córeczka swiat nam oszalał. Koncentrowaliśmy sie tak na niej ze nie wyobrazalismy sobie miec wiecej dzieci. Wciaz mówiliśmy ze to bedzie nasze jedyne dziecko. Sytuacja znacznie sie zmienila kiedy u znajomych pojawily sie drugie bobasy a corka oszalala na ich punkcie :) wciaz powtarzala ze ona chce miec rodzenstwo! Obecnie spodziewamy sie drugiego bobasa i nawet nie jestem w stanie zroumiec jak taki maly czlowiek moze sie cieszyc na siostre czy brata :) Żałuje ze tyle czekalismy. Bedziemy miec roznice wieku 4,5 roku. Wiem ze coreczka bedzie pomocna przy mlodszym rodzenstwei bo taki ma charakter :) Cała rodzinka czeka z niecierpliwością :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! Gratuluję :) Na pewno będzie pięknie :)

      Usuń
  15. Ja nie zdecydowałabym się na kolejne dziecko po tylu latach. Mam 3letnią różnicę i już odliczam chwile do momentu, kiedy będą na tyle duzi, żeby móc ich zostawiać samych i zacząć żyć znowu trochę dla siebie. Gdybym miała w domu ośmiolatka na pewno raczej cieszyłabym się, że mam z głowy pieluchy niż pakowała się w kolejne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha! No pewnie, że idealnie jest mieć dzieci z mniejszą różnicą wieku, ale mój mąż pojawił się w naszym życiu, kiedy starsza córka miała kilka lat, więc nie dało rady wcześniej :)

      Usuń
  16. Posiadanie rodzeństwa to jedna z najpiękniejszych rzeczy na świecie. Mam 9 lat starszego brata i mimo że nieraz różnie bywało, teraz jak jesteśmy dorośli mamy ze sobą świetny kontakt i niesamowitą więź.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że tak duża róznica wieku Wam nie przeszkadza! :)

      Usuń
  17. Ja też jestem jedynaczką. I zawsze marzyłam miec rodzeństwo. Było mi smutno i samotnie... Dziś też brakuje mi właśnie takiej bliskiej osoby, do której mogłabym zadzwonić bez względu na dzień i godzinę... Mam dwie córki, 2 lata i 5 miesięcy różnicy. To dobra różnica. Będę musiała napisać też o tym, bo to obszerny temat. Popełniam wiele błędów przy tym, ale widzę że dziewczyny zaczynaja się kochać. Młodsza cieszy się na widok wracającej z przedszkola siostry i aż piszczy 😃 a jak my ją odbieramy to jaka radość starszej 😃

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napisz koniecznie, bardzo chętnie poznam Twój punkt widzenia. :)

      Usuń
  18. Między moją mamą a jej najmłodszym bratem jest 20 lat różnicy. W dorosłym życiu dogadują się świetnie, wcześniej była dla niego bardziej jak mama, niż siostra.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różnica rzeczywiście bardzo duża! ale to super, że teraz się dogadujecie :)

      Usuń
  19. Przez 13 lat byłam jedynaczką i chciałam mieć rodzeństwo. No i spełniło się - najlepszy prezent w życiu <3

    OdpowiedzUsuń
  20. Myślę,że duża różnica wieku nie ka znaczenia, u mnie jest spora i jest git :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam młodszego o ok 3 lata brata. Cieszę się, że ta różnica wieku nie jest duża, bo mimo że ją zauważam, coraz częściej się dogadujemy.

    http://kinga-wajman.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 3 lata to moja wymarzona różnica wieku :)

      Usuń

Copyright © 2016 Anika Pietruszko | blog. , Blogger