że jest Niebo zamiast nieba.

W sercach, głowach i w pamięci.
W "daj jej wieczny odpoczynek" szeptanym co wieczór.
W uśmiechu zatrzymanym na zdjęciu.
I w wizycie księdza po kolędzie.
Mimo że ja w księdza już nie wierzę.

To pewne, że tam jest.

W rozmowach z dziećmi.
W pustym talerzu na Wigilii.
I  w koszyczku ze święconką też.
W każdej trudnej chwili.
I w każdej wesołej nawet bardziej.

To pewne, że tam jest.

W każdym urodzinowym życzeniu.
 I w każdej zdmuchniętej świeczce.
W plackach ziemniaczanych z cukrem.
Takich jakie tylko ona smażyła.
W każdej kolejnej zmarszczce na moim czole.
I w każdym siwym włosie.

To pewne, że tam jest.

W Niebie, które dostrzegłam akurat tamtego dnia.
W uldze, że istnieje Niebo zamiast nieba.
W nadziei, że to nie koniec.
I w słońcu przebijającym się przez czarne chmury.

To pewne, że tam jest.

W niemocy mojej, strachu i słabości.
Kiedy stoję z opuszczoną głową.
I myślę, że nie dam rady.

Wtedy jest siłą.

W każdej podróży, z której zawracam.
Bo wiem, że nie tędy droga.
I cofam się na początek.

Wtedy jest zrozumieniem.

W każdym śmiechu szczerym.
Który te dobre łzy wyciska.
I w lekkim sercu.

Wtedy śmieje się ze mną.

W trzydziestej godzinie porodu.
Kiedy myślę, że tak wygląda umieranie.
I kiedy umieram tamtej nocy na chwilę.

Wtedy jest przetrwaniem.

Ale najbardziej jest w porannej kawie,
wschodzącym dla mnie co rano słońcu,
w oczach moich dzieci,
w książce którą trzymam na kolanach,
w filmie który wieczorem oglądam,
w deszczu który uderza w dach jesienią,
w zupie na wtorkowy obiad,
w ciasteczkach które wczoraj upiekłam.

W małych rzeczach.

Nie wytłumaczę już jej czym różni się tablet od smartfonu.
Nie podam zagubionych okularów.
Nie zaparzę herbaty z cytryną.
Nie pomaluję na różowo paznokci (tylko, wnusiu, równo ma być).

Ale jednak ona ciągle jest.
Dopóki pamiętam.
Jest.


46 komentarzy:

  1. To jest jedna z najbardziej wstrząsających rzeczy jakie w życiu przeczytałam. Nie wiem co napisać. Jaki trzeba mieć talent w sobie żeby w kilku zdaniach zawrzeć tyle tęsknoty miłości i wzruszeń. Pisz dalej szybko z blogosfery wyjdziesz ze swoją książką. Julia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za taki piękny komentarz. :)

      Usuń
  2. Napisałem do Pani przez "kontakt". Chciałbym nawiązać współpracę. Bardzo proszę o odpowiedź. Pozdrawiam. Piotr Sobczak, Wydawnictwo Poligraf.

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne! Może zainspiruje się Pani co nieco moimi wpisami, z chęcią będę wpadać co raz częściej i od dzisiaj obserwuję :)
    Pozdrawiam https://rudyszalik.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow bardzo zainspirowałaś mnie swoim pisaniem ��

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo piękny wiersz. Choć podeszłam do niego sceptycznie to już w połowie zmieniłam zdanie. Chwycił mnie za serce. To się chyba nazywa talent. Gratuluje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie komentarze uskrzydlają, dziękuję :)

      Usuń
  6. Wzruszający wiersz..


    Pozdrawiam
    Marzena WM

    OdpowiedzUsuń
  7. Masz talent i to wielki. Pierwsze ukłucie serca poczułam, gdy czytałam o pustym talerzu a potem tych wzruszeń było już coraz więcej...

    OdpowiedzUsuń
  8. Chwyta za serce. Piękne. Wiersz pełen tęsknoty i bardzo nacechowany emocjonalnie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Zupełnie nie znam się an poezji :D ale podziwiam tych, któzy pisza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zasadzie ja też się nie znam ;) I nie umiem pisać ;) To samo mi się napisało. :)

      Usuń
  10. Czekam na twoją książkę.

    OdpowiedzUsuń
  11. Warto było przeczytać Twój wiersz :P daje do myślenia i zastanowienia się nad życiem własnym, podziwiam Twoją umiejętność tworzenia rzeczy pieknych

    OdpowiedzUsuń
  12. Wiele wierszy przeczytałam w sieci, ale ten jest naprawdę wspaniały, prawdziwy, wzruszający. Trzeba mieć wielki talent, żeby stworzyć cos tak pięknego. Gratuluję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :) To miłe przeczytać o sobie coś takiego :)

      Usuń
  13. Mogłabym się pod tymi słowami podpisać.

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam czytać pełne emocji wspomnienia o bliskich. Wzruszające!

    OdpowiedzUsuń
  15. Najlepszy twój wpis! Asia z fb, rozmawiałyśmy przedwczoraj :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Coś pięknego!
    Wzruszający i taki pełen emocji wiersz, aż łza zakręciła się w moim oku.

    OdpowiedzUsuń
  17. Słów mi brakło, cudowny i wzruszający wiersz

    OdpowiedzUsuń
  18. Po przeczytaniu takiego utworu powinno się raczej milczeć. Powiem więc tylko: Moja też jest wciąż ze mną.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I zawsze będzie, pozdrawiam również. :)

      Usuń
  19. Nie wiem, co napisać poza tym, że to bardzo smutna twórczość. I chyba bardzo prawdziwa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miało być smutno, puenta jest pozytywna, przynajmniej dla mnie :)

      Usuń
  20. Niesamowite, w pewnych momentach aż ciarki przechodzą.
    Życzę własnej książki niebawem.

    pozdrawiam! :)
    kwiatki-wariatki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. CO tu dużo pisać - piękne. ;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Anika Pietruszko | blog. , Blogger